Dobrze zorganizowany dom spokojnej starości

Wielu z nas ma w swoim życiu jakaś pasję lub zajęcie, które wypełnia mu większość wolnych chwil.Tacy ludzie są ciekawymi rozmówcami i raczej nigdy się nie nudzą ponieważ zawsze znajdą jakąś aktywność. Sam jednak nie spędzam każdej chwili na oglądaniu meczów piłkarskich, czy też filmów. Od wielu lat jestem wolontariuszem w różnych organizacjach. Ostatnio jednak pomagam w domu seniora.

Dom dla seniora, w którym dobrze się żyje

prywatny dom senioraNie wiedzieć czemu wiele osób uznaje takie tematy jak starość, czy choroby jako swoiste tabu. Chyba myślą, że poprzez samą rozmowę sprowadzą na siebie jakieś klęski i wolą tego uniknąć. Niestety, nikt z nas nie robi się coraz młodszy i trzeba zdawać sobie sprawę z tego, jakie czekają nas perspektywy. Nie chcę przez to powiedzieć, że emerytura to najgorszy czas w całej egzystencji człowieka i bezsprzecznie nie możemy liczyć na nic dobrego. Nic podobnego; życie jest przewrotne i różnie to bywa. Jednak opowiem jak z mojego punktu widzenia przedstawia się prywatny dom seniora. Kiedy szedłem tam pierwszy raz spodziewałem się, dwóch rzeczy albo, że ujrzę zaniedbanych staruszków, którymi nikt się nie interesuję, albo obraz rodem z amerykańskiego filmu, kiedy to całe grupki wesołych emerytów siedzą przy kominku i grają w karty. W rzeczywistości nie spotkałem nikogo niezadowolonego, ale zamiast gry w karty raczej dominowało oglądanie telewizji.  

Niemniej warunki, które tam zastałem były naprawdę świetne. Moja praca polegała na pomocy pielęgniarkom, a także na zwykłej rozmowie z mieszkańcami domu. Potrzebują oni uwagi i zainteresowania, ponieważ niektórzy z nich czują się niepotrzebni. Dzięki takim wizytom można się naprawdę wiele nauczyć, czerpać z doświadczeń tych osób i docenić to, co się samemu posiada.